Relacje z wydarzeń
13 lipca 2026 09:51
Technologie energetyki rozproszonej a patriotyzm gospodarczy III [Efektywność energ. w budownictwie]

Fotogaleria   

Nagranie   


W obliczu transformacji energetycznej, kluczowym zagadnieniem staje się nie tylko samo wdrażanie technologii niskoemisyjnych, ale przede wszystkim budowanie krajowych kompetencji przemysłowych i technologicznych. Kwestia ta stanowiła fundament konferencji „Technologie energetyki rozproszonej a patriotyzm gospodarczy cz. III”, zorganizowanej przez Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Spotkanie to, stanowiące istotny element przygotowań do Kongresu Energetyki Rozproszonej, skupiło się na dwóch filarach nowoczesnej energetyki: energoelektronice oraz efektywności energetycznej budynków. Debata zatytułowana „Efektywność energetyczna w budownictwie motorem napędowym polskiej gospodarki?” moderowana była przez doświadczonego samorządowca Romana Ciepielę. Dyskusja stała się areną wymiany poglądów między reprezentantami świata nauki, organizacji pozarządowych oraz administracji samorządowej. Głównym celem debaty było zdiagnozowanie gotowości polskiej gospodarki do partycypacji w dynamicznie rozwijającym się rynku termomodernizacyjnym Unii Europejskiej, którego wartość w perspektywie najbliższej dekady będzie bardzo wysoka.


Wprowadzeniem do drugiej dyskusji panelowej było wystąpienie Kajetana Sadowskiego z Politechniki Wrocławskiej, który przybliżył wielowymiarowość efektywności energetycznej współczesnego budownictwa. Prelegent podkreślił, że budynek należy traktować jako żywy organizm, a sama efektywność wykracza daleko poza codzienne koszty eksploatacji (energię użytkową i końcową). Wskazał na kluczowe paradygmaty kształtujące obecną politykę klimatyczną i ramy dyrektywy EPBD, omawiając kolejne poziomy optymalizacji: od architektonicznego kształtowania bryły, przez wysokosprawne systemy instalacyjne i zarządzanie energią pierwotną, aż po dążenie do pełnej bezemisyjności budynków. Ekspert zwrócił również uwagę na mniej oczywiste, choć fundamentalne aspekty środowiskowe, takie jak cykl życia materiałów, redukcja śladu węglowego (energia wbudowana), gospodarka cyrkularna (projektowanie do demontażu) oraz konieczność budowy zintegrowanego ekosystemu danych pomiarowych. Podsumowując, dr Sadowski zaznaczył, że tak szerokie ujęcie tematu ujawnia ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał dla rozwoju innowacyjnych technologii w polskiej gospodarce.


Roman Ciepiela, reprezentujący Fundację Małopolska Izba Samorządowa, otworzył debatę odwołując się do pojęcia patriotyzmu gospodarczego. Moderator posłużył się analogiami rynkowymi z innych krajów: Amerykanin naturalnie wybiera iPhone'a, a Duńczyk sięga po krajowe pomidory, nawet jeśli te holenderskie prezentują się atrakcyjniej. W tym kontekście Ciepiela zadał kluczowe pytanie: „Czy w kontekście energetyki rozproszonej, a w szczególności budownictwa energooszczędnego... mamy przeświadczenie, że jesteśmy specjalistami? Czy zamawiając jakąś usługę termomodernizacyjną wybierzemy raczej polskie rozwiązanie, czy będziemy poszukiwać jakiegoś innego?”.  Moderator zwrócił uwagę na rażący dysonans w polskiej polityce promocyjnej na arenie międzynarodowej. Jako przykład podał wystawę Expo w Mediolanie sprzed dekady, na której Polska jako swoją główną specjalizację zaprezentowała jabłka. Choć sektor sadowniczy ma swój urok, to jego udział w krajowym PKB wynosi zaledwie 0,1%. W tym samym czasie Polska dysponuje potężnymi, wysoce zaawansowanymi technologicznie gałęziami przemysłu budowlanego. Jesteśmy absolutnym liderem w Europie i drugim eksporterem na świecie w segmencie stolarki otworowej. Ciepiela postulował, aby za sukcesem branży okiennej poszły inne krajowe specjalności budowlane i instalacyjne, tworząc spójny genotyp gospodarczy zdolny do skonsumowania fali renowacji w Europie Środkowo-Wschodniej.

Cyrkularność, GOZ i wyzwanie wbudowanego śladu węglowego

Dorota Bartosz, Dyrektorka ds. zrównoważonego budownictwa w Polskim Stowarzyszeniu Budownictwa Ekologicznego PLGBC, przesunęła punkt ciężkości dyskusji w stronę Gospodarki Obiegu Zamkniętego (GOZ) oraz dekarbonizacji całego cyklu życia budynków. Ekspertka podkreśliła, że motywem przewodnim inwestycji w efektywność energetyczną jest bezpośrednia relacja między brakiem modernizacji a drastycznymi kosztami energii. Zwróciła przy tym uwagę na konieczność odejścia od linearnego modelu konsumpcji w budownictwie: „Doszliśmy już wszyscy do tego wniosku, że nie możemy kupować, używać i wyrzucać tylko musimy kupować, wykorzystać, naprawiać, ponownie wykorzystać i to dotyczy się także budynków”. Bartosz sformułowała tezę, że największym wyzwaniem sektora nie są nowe obiekty, lecz renowacja istniejących zasobów. Klasycznym przykładem są osiedla z wielkiej płyty z lat 70., projektowane pierwotnie na 30–40 lat, które muszą przechodzić kolejne cykle głębokiej modernizacji. W tym kontekście padło kluczowe stwierdzenie: „Najbardziej cyrkularny budynek to dla mnie taki, który albo nigdy nie powstał, albo taki, który nigdy nie zostanie zburzony”. Ekspertka poddała krytyce funkcjonowanie krajowych regulacji odpadowych, wskazując na ustawę o selektywnej zbiórce sześciu frakcji odpadów budowlanych, która według recyklerów słabo sprawdza się w praktyce, nie gwarantując realnego osiągnięcia 70-procentowego poziomu recyklingu. Największe wyzwanie upatruje jednak w pomiarze wbudowanego śladu węglowego (czyli emisji związanych z produkcją materiałów, transportem i wznoszeniem budynku). O ile ślad operacyjny jest monitorowany poprzez świadectwa charakterystyki energetycznej, o tyle wbudowany pozostaje niezagospodarowany legislacyjnie. Aby go optymalizować, musimy najpierw dysponować rzetelną metodologią pomiaru, co wdraża unijna dyrektywa EPBD. Bartosz wspomniała o udziale PLGBC w projekcie FOKA, realizowanym z Instytutem Techniki Budowlanej, którego celem było przygotowanie krajowych danych generycznych niezbędnych do wystawiania Deklaracji Środowiskowych Produktu (EPD). Nowe unijne rozporządzenie w sprawie wyrobów budowlanych (CPR) zmusi producentów do redukcji śladu węglowego w perspektywie najbliższej dekady, co wymaga intensywnej edukacji inżynierów i projektantów.

Synergia nauki z biznesem i powrót do tradycji w nowoczesnej formie


Małgorzata Fedorczak-Cisak, Dyrektor Małopolskiego Centrum Budownictwa Energooszczędnego (MCBE) Politechniki Krakowskiej, przedstawiła perspektywę naukową zorientowaną na praktyczne wdrożenia przemysłowe. Podkreśliła, że polskie przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują wsparcia na uczelniach ze względu na konieczność spełnienia rygorystycznych standardów budynków niemal zeroenergetycznych oraz nadchodzących wymogów neutralności klimatycznej. Kluczowym instrumentem stymulującym tę synergię są regionalne centra transferu wiedzy działające pod patronatem samorządu małopolskiego. Jako flagowy przykład udanej komercjalizacji polskiej myśli technicznej Fedorczak-Cisak zaprezentowała innowacyjny, mobilny, w pełni zautomatyzowany i samowystarczalny budynek zeroenergetyczny z systemem rozjeżdżających się ścian, stworzony we współpracy z małopolskim przedsiębiorcą. Kolejnym wspólnie rozwijanym projektem jest budynek zintegrowany ze schronem i zaawansowaną automatyką. Analizując wiodące trendy technologiczne, Dyrektor MCBE wskazała na trzy kluczowe kierunki: 

  • prefabrykacja: stanowiąca fundament szybkiej i powtarzalnej termomodernizacji.
  • zaawansowana stolarka: przeszklenia nowej generacji z fabrycznie zintegrowanymi systemami żaluzji sterowanych automatycznie. 
  • powrót do materiałów naturalnych i lokalnych: wykorzystanie betonu konopnego (hemp concrete), uszczelnianie fundamentów obiektów zabytkowych gliną (przykład międzynarodowego projektu przy ul. Kościuszki 18 w Krakowie) oraz tynków glinianych.

Fedorczak-Cisak podkreśliła, że MCBE pracuje obecnie nad autorskim systemem szybkiej termomodernizacji opartym na lekkich, prefabrykowanych panelach o drewnianej konstrukcji szkieletowej. Przy skali ponad 7 milionów budynków wymagających modernizacji w Polsce, ekologiczne i błyskawiczne w montażu systemy prefabrykowane stanowią jedyną realną drogę do dotrzymania unijnych zobowiązań.

Termomodernizacja obiektów zabytkowych jako polska specjalność

Jerzy Żurawski, Prezes Dolnośląskiej Agencji Energii i Środowiska, skupił się na unikalnym i niezwykle trudnym segmencie renowacji obiektów zabytkowych i historycznych. Wskazał, że polska szkoła konserwatorska cieszy się ogromnym uznaniem w Europie, a wypracowane przez krajowych inżynierów rozwiązania problemów takich jak zasolenie murów, zawilgocenia, kapilarne podciąganie wody czy eliminacja zarodników grzybów pleśniowych mogą stanowić naszą eksportową specjalność technologiczną. Żurawski zwrócił również uwagę na istotny trend migracji usług publicznych z centrów miast. Samorządy we Wrocławiu czy Zielonej Górze coraz częściej decydują się na sprzedaż zabytkowych budynków użyteczności publicznej (np. starych szpitali) inwestorom prywatnym z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe, przenosząc te usługi do nowo budowanych obiektów. Wynika to z faktu, że koszty dostosowania historycznej tkanki do współczesnych wymagań techniczno-użytkowych oraz norm higieniczno-sanitarnych są dla finansów publicznych barierą nie do pokonania.

Transformacja miejska – od punktu do obszaru i walka z polaryzacją

Andrzej Łazęcki, Główny Konsultant ds. transformacji systemów energetycznych miasta w Urzędzie Miasta Krakowa, przedstawił wyzwania dekarbonizacji z perspektywy metropolitalnej. Rynek renowacji w Krakowie jest gigantyczny – z 40 milionów m² powierzchni użytkowej aż 70% wymaga renowacji, co przy konserwatywnym szacunku kosztów na poziomie 1500 zł/m² generuje rynek o wartości dziesiątek miliardów złotych. Łazęcki stanowczo opowiedział się za odejściem od dotychczasowego modelu modernizacji punktowej na rzecz podejścia obszarowego. Modernizowanie pojedynczych budynków metodą mokrą jest powolne, generuje skoki cenowe i cierpi na brak rąk do pracy. Podejście obszarowe pozwala na: Uzyskanie efektu skali i przyciągnięcie poważnych wykonawców. Równoległą rewitalizację przestrzeni publicznej (zieleń, wiaty, windy), co ułatwia uzyskanie akceptacji społecznej. Precyzyjne planowanie miejskiej infrastruktury sieciowej (obniżanie parametrów sieci ciepłowniczej, integracja węzłów hybrydowych z fotowoltaiką i pompami ciepła). Samorządowiec sformułował również poważne ostrzeżenie natury społeczno-ekonomicznej. Niekontrolowana transformacja niesie ryzyko polaryzacji: zamożniejsi i bardziej zaradni mieszkańcy będą montować własne pompy ciepła i ograniczać pobór z sieci MPEC lub całkowicie się odłączać. W rezultacie koszty stałe utrzymania scentralizowanego systemu ciepłowniczego spadną na uboższych, mniej sprawnych organizacyjnie mieszkańców, pogłębiając ubóstwo energetyczne. Dlatego transformacja musi skupiać się na problemach ludzi (brak kapitału, starszy wiek, niedostosowane metraże), a nie tylko na samych budynkach.

Architektura, kryzys kadrowy i paradoks Jevonsa

Kajetan Sadowski, architekt i wykładowca Politechniki Wrocławskiej, zwrócił uwagę na fundamentalne znaczenie rzetelnej diagnozy przedinwestycyjnej. Podkreślił, że o ile masowe podejście i prefabrykacja doskonale sprawdzają się w budownictwie powtarzalnym (wielka płyta, typowe domy jednorodzinne), o tyle tkanka zabytkowa wymaga głęboko zindywidualizowanych audytów uwzględniających mikroklimat, nasłonecznienie, warunki gruntowe i wodne.  Sadowski zdiagnozował dwa krytyczne problemy strukturalne: 

  • kryzys kadrowy: w Polsce dramatycznie brakuje inżynierów i architektów posiadających kompetencje łączące konserwację zabytków z nowoczesną fizyką budowli i efektywnością energetyczną. Programy nauczania na uczelniach wyższych całkowicie pomijają tę synergię, a młodzi architekci wolą projektować spektakularne, nowe obiekty (widząc w tym formę autorskiego upamiętnienia), unikając trudnych i skomplikowanych renowacji istniejącej tkanki.
  • paradoks Jevonsa: ekspert ostrzegł przed psychologicznym efektem obniżenia kosztów. Doświadczenia pokazują, że użytkownicy po zainstalowaniu fotowoltaiki lub ociepleniu budynku, widząc spadek rachunków, zaczynają intensywniej zużywać energię (np. podnosząc temperaturę w pomieszczeniach lub instalując dodatkowe odbiorniki prądu), co niweczy zakładane oszczędności. Bez kompleksowej edukacji behawioralnej sama technologia nie przyniesie trwałych efektów.

Efektywność przede wszystkim" jako najtańsze źródło energii”

Anna Synowiec, reprezentująca Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie, przedstawiła perspektywę publicznych systemów wsparcia doradczego. Powołując się na wdrażany w ramach unijnego programu FEnIKS. Ekspertka przypomniała o fundamentalnej zasadzie unijnej: „Efektywność energetyczna przede wszystkim” (Energy Efficiency First), która nakazuje traktować oszczędność energii jako pełnoprawne i najtańsze źródło energii. Jak zaznaczyła: „Ta najtańsza energia, ta najbardziej ekologiczniejsza, najbezpieczniejsza, to ta energia, która nie zostanie przez nas wyprodukowana ani zużyta”. Synowiec przedstawiła skalę wyzwań w samej Małopolsce, gdzie wciąż funkcjonuje około 140 tysięcy przestarzałych, pozaklasowych źródeł ciepła, które bezwzględnie powinny zostać wymienione. Zwróciła uwagę na brak zasobów ludzkich na rynku instalacyjnym i doradczym, podsumowując sytuację biblijnym sformułowaniem: „żniwo wielkie, ale robotników mało”. Brakuje nie tylko rzetelnych firm wykonawczych, ale i struktur zdolnych do dotarcia z edukacją bezpośrednio do ostatecznych odbiorców – mieszkańców podejmujących kluczowe decyzje zakupowe. 

Inteligencja budynków jako "ostatnia mila" efektywności

Paweł Kwasnowski, specjalista w dziedzinie automatyki budynkowej, zaprezentował podejście do oceny efektywności energetycznej. Wskazał, że tradycyjne podejście skupiające się wyłącznie na izolacyjności przegród budowlanych pomija kluczowy element eksploatacyjny. Zdaniem prelegenta: „Unia Europejska zauważyła, że ostatnia mila efektywności energetycznej budynków to nie docieplenia nieszczelność, tylko systemy automatyki instalacji technicznych”. Kwasnowski omówił metodologię Wskaźnika Gotowości Budynków do Inteligencji (Smart Readiness Indicator – SRI). SRI nie ocenia parametrów fizycznych samej skorupy budynku, lecz bada stopień zaawansowania technologicznego jego instalacji wewnętrznych. Metodologia ta opiera się na analizie 7 właściwości podzielonych na 3 główne obszary, obejmującej ocenę 9 kluczowych instalacji technicznych oraz 54 usług technicznych, z których każda klasyfikowana jest na jednym z 5 poziomów funkcjonalności (od sterowania manualnego po zaawansowaną, autonomiczną optymalizację popytu).
Kwasnowski podzielił się wnioskami z fazy testowej wdrożenia SRI (lata 2022–2024, podczas której przebadano około 300 budynków). Wykazał, że wybudowane w 2014 roku Małopolskie Laboratorium Budownictwa Energooszczędnego (MLBE) uzyskało wysoki wskaźnik SRI na poziomie 63,5%. Zwrócił także uwagę na błąd systemowy Komisji Europejskiej, która pierwotnie chciała obarczyć audytami SRI tradycyjnych audytorów energetycznych. Testy wykazały, że tradycyjni audytorzy nie posiadają kompetencji z zakresu automatyki i IT, w związku z czym naturalną grupą dedykowaną do wdrażania SRI powinni być audytorzy systemów BMS. Jako polską specjalność Kwasnowski wskazał cyfryzację i automatyzację procesu renowacji poprzez zintegrowanie danych z audytów energetycznych i SRI z katalogami materiałowymi oraz systemami bankowymi w celu automatycznego generowania gotowych planów inwestycyjnych.

___

Jak podkreślali uczestnicy debaty, nadchodząca fala termomodernizacji w Europie może stać się dla Polski nie tylko wyzwaniem wynikającym z polityki klimatycznej, ale przede wszystkim szansą na rozwój przemysłu, eksportu technologii i budowę trwałej przewagi konkurencyjnej opartej na rodzimych kompetencjach. Wykorzystanie tego potencjału będzie jednak wymagało konsekwentnego wspierania krajowych technologii, wzmacniania współpracy nauki z przemysłem oraz prowadzenia długofalowej polityki, która połączy cele transformacji energetycznej z rozwojem polskiej gospodarki.

 


Link do wydarzenia: "Technologie energetyki rozproszonej a patriotyzm gospodarczy III Energoelektronika i efektywność energetyczna w budownictwie"