Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał nowelizacji Prawa energetycznego, która miała uporządkować przepisy przejściowe dotyczące przyłączania inwestycji do sieci. Zmiany były szczególnie istotne dla inwestorów, których projekty znalazły się pomiędzy dotychczasowymi a nowymi zasadami. Weto oznacza, że korekty przyjęte przez parlament nie wejdą w życie.
Dlaczego prezydent powiedział „nie”?
Karol Nawrocki uzasadnił swoją decyzję przede wszystkim sposobem stanowienia prawa. W jego ocenie trudno oczekiwać od przedsiębiorców i inwestorów stabilności, jeśli przepisy dotyczące tego samego obszaru są ponownie zmieniane zaledwie kilka miesięcy po wejściu wcześniejszej reformy.
Prezydent zwrócił uwagę, że w marcu podpisał zasadniczą nowelizację Prawa energetycznego, a już wkrótce później otrzymał ustawę korygującą część przyjętych wtedy rozwiązań. Jego zdaniem takie podejście nie sprzyja przewidywalności regulacyjnej.
Co miała zmienić zawetowana ustawa?
Nowelizacja, procedowana jako druk nr 2750, nie była kolejną kompleksową reformą energetyki. Jej głównym zadaniem było doprecyzowanie przepisów przejściowych związanych z obowiązkiem wpłacania lub uzupełniania zaliczek za przyłączenie do sieci.
Projekt wprowadzał przede wszystkim konkretne daty w miejsce niejednoznacznych odniesień do momentu wejścia ustawy w życie. Jedna z istotnych zmian dotyczyła wydłużenia do 12 miesięcy okresu na wniesienie lub uzupełnienie zaliczki w określonych przypadkach. Oznaczałoby to przesunięcie części terminów z jesieni 2026 r. na kwiecień 2027 r.
Zmiany miały również uporządkować inne elementy przepisów przejściowych, tak aby inwestorzy mogli jednoznacznie ustalić, które zasady i terminy dotyczą ich projektów.
Co oznacza weto dla inwestorów?
Zawetowana nowelizacja nie zmienia obecnie obowiązujących przepisów. Inwestorzy muszą więc nadal opierać się na regulacjach wynikających z marcowej reformy Prawa energetycznego.
W praktyce szczególnego znaczenia nabierają teraz terminy dotyczące zaliczek, umów o przyłączenie oraz pozostałych obowiązków wynikających z przepisów przejściowych. Dla części projektów może to oznaczać konieczność wcześniejszego zabezpieczenia finansowania i ponownego przeanalizowania harmonogramów inwestycji.
Samo weto nie kończy jednak problemu, który miała rozwiązać ustawa. Przepisy przejściowe nadal pozostają przedmiotem interpretacji, a kwestia ich doprecyzowania może ponownie pojawić się w pracach legislacyjnych. Projekt został wcześniej przyjęty przez Sejm stosunkiem 250 głosów „za” przy 192 wstrzymujących się, a Senat nie wniósł do niego poprawek.
Dla rynku oznacza to przede wszystkim jedno: inwestorzy muszą działać według obecnych regulacji, a na kolejną próbę uporządkowania przepisów będą musieli poczekać.
źródło: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/prezydent-podjal-decyzje-w-sprawie-siedmiu-ustaw,125303